FANDOM


Niepoukładany

Alister z początku był buntownikiem. Utracił rodzinę będąc jeszcze dzieckiem i przez długi czas się zwyczajnie włóczył, dopuszczając się czasami drobnych kradzieży, jednak działał cały czas sam - zdawał sobie sprawę, że sprzymierzenie się z jakąś zorganizowaną grupą mogłoby sprowadzić na niego kłopoty. Było tak dopóki nie spotkał Meno Pazenova - naukowca i wynalazcę, który w ich świecie był odpowiednikiem pomysłodawcy Tetrisa. W niewyjaśniony sposób wywarł on wystarczający wpływ na Alistera, by ten postanowił przestać się włóczyć i zająć się technologią. Okazał się być dość dobrym studentem i szybko przyswajał sobie wiedzę, jaką przekazywał mu Meno, jednak co ważniejsze, zmienił się również jego charakter - zaczął stawać się bardziej odpowiedzialnym człowiekiem, na którym można było polegać. Dzięki temu Meno zapoznał go z jego tajnym projektem - egzoszkieletem, który w przyszłości mógłby wspomagać ludzi w wykonywaniu wielu zadań. Technologia nie była w tym świecie tak rozwinięta, jak w innych, dlatego prace szły dość powoli. Nie oznaczało to, że nie było postępów - egzoszkielet nabierał kształtów.

Zemsta

Pewnego dnia Alister przyszedł do pracowni spóźniony. Już w progu miał wymówkę i był gotowy ją zwyczajnie wyrecytować z pamięci. Zauważył jednak coś niepokojącego - niesamowity bałagan. Rozejrzenie się po dalszej części pracowni przyniosło straszne odkrycie - Alister zobaczył dziurę w ścianiem, za którą była tajna część warsztatu i leżącego na podłodze tuż przed nią Pazenova w kałuży krwi. Jeszcze żył, ale zdążył tylko powiedzieć Alisterowi, że ktoś się włamał i pomimo, że Pazenov próbował ich powstrzymać, ukradli prototyp. Alister poprzysiągł zemstę.

Tetro, odsłona pierwsza

Po odpowiednim pochówku dla Pazenova Alister postanowił przejrzeć wszystkie notatki i zapiski, jakie były w pracowni. Znalazł ukrytą informację o ukrytym przejściu, prowadzącym do drugiej części pracowni, ukrytej pod ziemią. Dostał się tam i znalazł mnóstwo części zapasowych, identycznych z tymi, które utworzyły prototyp, jak również wszystkie schematy jego konstrukcji. Alister zdecydował, że natychmiast się zabierze do pracy. Siedział tam bez przerwy przez trzy dni i trwałoby to dłużej, gdyby zwyczajnie nie stracił przytomności z przepracowania. Obudziwszy się po całej dobie i uzupełnieniu zapasów jedzenia wrócił do roboty. Dopiero po następnych kilku dniach jego własny prototyp był w stanie funkcjonować. W międzyczasie dowiedział się o grupie fanatyków w mechanicznych egzoszkieletach, którzy zaczęli niszczyć miasto. Alister poświęcił jeszcze kilka godzin, by dokończyć swoje dzieło - uczynił swój egzoszkielet smuklejszym i nieco bardziej wytrzymałym. Dodatkowo na klatce piersiowej namalował sprayem wielką literę T, z mniejszymi M i P tuż pod nią. Przywdział swój mechaniczny strój i ruszył do działania. Odnalazł swoich przeciwników i korzystając z faktu, że dużo lepiej znał ten projekt i zdołał go nieco ulepszyć, całkowicie zdominował starcie. Zaślepiony żądzą krwi praktycznie zmasakrował fanatyków, pozostawiając ich na pastwę losu i odlatując gdzieś daleko. Na pustkowiu poza miastem jednak źródło zasilania się wyczerpało i musiał wybitnie awaryjnie lądować - właściwie, uderzył o ziemię i jedynie obecność egzoszkieletu zapobiegła poważnym obrażeniom.

Przybysze

Na pustkowiu spotkał dwójkę ludzi, których nigdy wcześniej nie widział - byli to Viego Insyendar i Kaylin Cemineya, podróżnicy międzywymiarowi, którzy akurat odwiedzali jego świat. Ta dwojka nie podróżowała ze sobą od długiego czasu, jednakże już zdołali wesprzeć społeczność podróżników w budowie ich pierwszego nowożytnego miasta - Dryfującego Miasta Agisya, zawieszonego w Korytarzu. Postanowili jednak zrobić sobie przerwę od całej wrzawy i zwiedzić kilka światów. Podzieliwszy się z nimi swoją historią, poprosił ich, by wzięli go ze sobą. Akurat od pewnego czasu zostali tylko we dwójkę, więc się zgodzili.

Poza światem

Alister trenował z Viegiem i Kaylin w celu nauczenia się czegokolwiek, co nadałoby mu jakiekolwiek zdolności bojowe - był w końcu tylko zwykłym człowiekiem, a na nieszczęście jego prototypowy egzoszkielet został zniszczony. Niestety, trening nie przynosił rezultatów - Alister nie był w stanie uwolnić z siebie jakiejkolwiek energii. Zamiast tego pracował wraz z Viegiem nad nową zbroją, korzystając z informacji o Kamen Riderach z różnych światów. Viego wciąż miał w planach coś, czego nie udało mu się stworzyć w swoim świecie - zbroję, która pozwalałaby inkubować jego zdolności w celu ich zwiększania. Myślał też już o stworzeniu zbroi, która byłaby bardziej uniwersalna i mogłaby uwydatniać zdolności kogokolwiek - miał już nawet projekt czegoś, co nazwał Modelem Omikron, a co powstało również po części dzięki planom, jakie zapamiętał Alister. On też korzystał z tej wiedzy i projektował coś nowego, jednak nie był jeszcze w stanie znaleźć do tego źródła zasilania. Będąc praktycznie bezsilnym w porównaniu do reszty Drużyny Taimatsu, w pewnym momencie Alister postanowił ją opuścić, gdy znalazł naprawdę przyjemny świat, w którym postanowił się zatrzymać. Obiecał jednak Viegowi, że jeszcze się kiedyś spotkają, a wtedy będzie wystarczająco silny, by móc im dorównać.

Tetro, odsłona druga

W swoim nowym świecie Alister kontynuował prace. Natknął się przypadkiem na coś, co było w stanie zapewnić źródło zasilania. Po ponad roku udało mu się wreszcie utworzyć Tetromatrix - mechanizm pozwalający mu utworzyć wokół siebie zbroję. Oparł jego design na Tetrisie, by upamiętnić swojego mentora. Już w tym świecie musiał skorzystać z tej mocy, by rozbić Oddziały Xanaet. Kolejne starcia dawały trzy pozytywne rezultaty - po pierwsze, pomagał chronić swój przyszywany świat; po drugie zbroja doczekiwała się kolejnych i kolejnych upgrade'ów, gdyż była wykorzystywana w praktyce; po trzecie otrzymał przydomek, który mu towarzyszył już przez cały czas - Kamen Rider Tetro. Po pewnym czasie zbroja była już niesamowicie zaawansowana w porównaniu do początkowych projektów, Alister więc postanowił odnaleźć Viega. Dowiedział się, że gdzieś jest opracowywana technologia pozwalająca na podróże międzywymiarowe. Ponadto, krążyły pogłoski, że Xanaet są wspierani przez organizację z innej rzeczywistości. Planował już atak na ich główną bazę, w którym miało mu towarzyszyć wielu innych ludzi, również posiadających jakąś technologię bojową. Przedstawił im wprost swój plan - zamierzał odnaleźć technologię pozwalającą na wejście do Korytarza, skorzystać z niej i wysadzić w powietrze całą bazę. Pożegnawszy się ze wszystkimi, którzy go podziwiali i wspierali w jego walce ruszył na to ostatnie zadanie. Udało mu się odnaleźć bramę i z niej skorzystać. Nie załapał się już na świętowanie zwycięstwa, ale nie zapomniano o nim.

Znów w podróży

Alister miał szczęście - natrafił w Korytarzu na innych Jigen Tankenka, którzy go zabrali ze sobą do już prosperującej Beralzy. Został tam chwilę, postanawiając poczekać, aż Viego tu zawita. Było to wtedy, gdy Viego trafił na Terrę. W związku z tym nie miał szans się doczekać i zdecydował, że sam go poszuka. Mieszkańcy Beralzy odradzali ten pomysł - Tetro nie był w stanie się skutecznie przemieszczać po Korytarzu. Był jednak uparty i nie posłuchał tej sugestii. Nie potrafił jednak nawigować w tej przestrzeni. Nie będąc w stanie wrócić samemu na Beralzę ani do żadnego innego znanego świata. Natychmiast pożałował swojej decyzji, ale nie miał, co zrobić w związku z tym. Na jego szczęście Korytarz był w stanie podtrzymywać jego życie, aczkolwiek po krótkim czasie zapadł w śpiączkę, a jego cały metabolizm został praktycznie zatrzymany w czasie. Los znów się okazał dla niego łaskawy, gdyż w końcu ktoś go znalazł. Jeszcze lepszą wiadomością dla niego było to, że była to Kaylin i Damensaya na pokładzie Latającego Miasta - wyruszyły one w poszukiwaniu sposobu na de facto wskrzeszenie Viega, którego całe ciało się rozpadło przy próbie odblokowania swoich kwantowych zdolności. Zabrał się z nimi i od tego czasu z powrotem stanowi część Drużyny Taimatsu.

Później

W trakcie swojego pobytu na Terrze Viego poprosił resztę zespołu o pomoc w odpieczętowaniu pełnej mocy jego Worldwide reading poprzez wejście do jego podświadomości poprzez system WORLD i manualne zniszczenie blokady. Ponieważ działo się to w wirtualnie wygenerowanej rzeczywistości, każdy mógł wygenerować sobie inne zdolności. Alister zjednoczył się w tym świecie ze swoim Tetromatrix, zyskując dodatkowe możliwości. Później okazało się, że to się przeniosło do świata rzeczywistego - faktycznie powoli jego technologia się z nim łączyła. Udało mu się nad tym zapanować w czasie kilkunastu miesięcy, gdy Viego i wielu innych obrońców Terry było uwięzionych w innym wymiarze. Z pomocą Damensayi, która naturalnie o wiele lepiej znała się na technologii, stworzył Arkader, który miał za zadanie być jego medium wyzwalającym tę moc. Naśladując Viega postanowił w tej formie również określać się jako Jigen Rider Tetro.