FANDOM


Mały skok dla człowieka

W swoim świecie Kaylin była normalnym człowiekiem, w jej życiu nie było absolutnie nic nadzwyczajnego. Przynajmniej tak było do momentu gdy wszystko się zawaliło - nieznana armia pojawiła się znikąd i wypowiedziała wojnę praktycznie wszystkim narodom planety. Pierwsze walki toczyły się bardzo daleko od jej miejsca zamieszkania, jednak rozprzestrzeniały się w zatrważającym tempie. Jej i wielu innym mieszkańcom udało się zawczasu ukryć w podziemnym schronie z zapasami na długi czas, wśród tych ludzi nie było jednak nikogo, kogo Kaylin znała. Ciekawość zaczynała jedna zżerać ludzi zamkniętych pod ziemią i jeden po drugim postanawiali wychodzić na powierzchnię, mimo tego, że nikt nie wracał. W końcu Kaylin została praktycznie sama i również podjęła taką decyzję, również przez to, że kończyły się zapasy. To, co zobaczyła na powierzchni, przeraziło ją. Tam, gdzie stało dobrze jej znane rodzinne miasto, było pustkowie. Ciężko było znaleźć jakiekolwiek pozostałości po budynkach, nie wspominając o ludziach. Jedyne, co zdołała znaleźć, to grupa opancerzonych pojazdów, jadących z daleka prosto na nią. Kaylin próbowała uciekać, jednak nie była w stanie. Upadła na ziemię i jedyne, co mogła zrobić, to krzyczeć, że chce z powrotem swój świat. Nagle wszystko ucichło i z powrotem zmieniło się w szum po krótkiej chwili. Gdy Kaylin otworzyła oczy i się rozejrzała, zobaczyła, że jest w swoim mieście, wciąż istniejącym. Nad nią stał jakiś człowiek, który ją pytał, czy wszystko w porządku - w końcu leżała na ziemi i krzyczała. Kaylin zapytała go, gdzie są zniszczenia. Przechodzień nie miał pojęcia, o co jej chodzi, więc uznała ona, że to musiał być zły sen. Jednakże, był jeden problem - nikt nie poznawał Kaylin, tak jakby ona nigdy tu nie mieszkała. Ludzie byli dodatkowo niechętni do pomocy w rozwiązaniu tej sprawy. Teraz Kaylin myślała, że to jest sen, ale nie była pewna, która sytuacja jako sen, a która jako jawa byłaby gorsza. Jeszcze bardziej zrozpaczona Kaylin uciekła z miasta i udała się do pobliskiego lasu. Cały czas mówiła do siebie, myśląc, że może jakoś dojdzie do logicznego wyjaśnienia, gdy usłyszała głos mówiący jej, że może wiedzieć, o co chodzi. Gdy spojrzała w górę, zobaczyła stojącego na gałęzi mężczyznę w średnim wieku, jednak dość dobrze zbudowanego i wyglądającego na sprawnego fizycznie.

Inny Podróżnik

Mężczyzna przedstawił się jako Yarin Stratus i wyjaśnił dziewczynie, że musiała się nieświadomie przemieścić do innego świata. Zaprosił Kaylin do swojego domku, jednak widział, że była dość nieufna i rozumiał, dlaczego. Oddał jej zatem katanę, którą miał ze sobą i poszedł przodem. Na miejscu jej powiedział, że jest podróżnikiem międzywymiarowym. Według jego teorii silna trauma emocjonalna sprawiła, że u Kaylin obudziły się zdolności pozwalające na przemieszczanie się między rzeczywistościami. Opowiedział pokrótce swoją historię - był kiedyś aktywnym podróżnikiem i zwiedzał różne wymiary do czasu, gdy stwierdził, że jego zdolności stają się coraz słabsze i mogą zaniknąć. Od tego czasu odwiedzał tylko spokojniejsze wymiary, by w razie gdyby nie mógł się już dalej przenieść, miał przyjemne miejsce do zadomowienia się. Kaylin nie bardzo chciała w to uwierzyć. Yarin zaprowadził ją więc na kolistą polanę, na brzegach której drzewa były pozbawione połowy swojego pnia, jakby coś zniszczyło drzewa w obrębie polany, pozostawiając tylko część tych, które były akurat na krawędzi. Bliższe przyjrzenie się pozwoliło zobaczyć, że drzewa te ani nie gniją, ani nie odrastają, a nawet płyną w nich soki - zupełnie jakby drzewo było dalej w całości, ale druga połowa była gdzieś indziej. Yarin wyjaśnił, że 10 lat po swoim ostatnim skoku spróbował jeszcze raz, licząc, że jakaś energia mu się zebrała przez ten czas. Nie był on jednak w stanie kontrolować bramy, która eksplodowała i zabrała ze sobą znajdujące się tu niegdyś drzewa. Naruszyło to granice tego świata i mogło spowodować, że gdy Kaylin wyrzuciła się ze swojego świata, trafiła akurat tutaj. Yarin wiedział, że na obecnym poziomie może minąć miesiąc zanim dziewczyna będzie w stanie otworzyć kolejne przejście, postanowił zatem jej pomóc. Zapewnił jej zakwaterowanie, trening z zakresu samoobrony i korzystania z improwizowanych broni oraz przekazanie wiedzy o przejściach międzywymiarowych. Po pewnym czasie Kaylin była w stanie otwierać małe przejścia, pozwalające przenosić się między punktami na jednej planecie, wewnątrz jednego świata. Zaadaptowała na to nazwę używaną przez Yarina - Puerta del Mundo. Pod koniec miesiąca Kaylin czuła, że jest gotowa, Yarin dał jej więc ostatnią wskazówkę - powinna wyobrazić sobie korytarz pełen drzwi, odwrócić się i przejść przez pierwsze z tyłu, powinny to być drzwi do jej świata. Później ten pomysł nazwano Korytarzem i stał się powszechnie wykorzystywany przez całą społeczność Podróżników.

Hipersześcian

Kaylin otworzyła przejście i już była stuprocentowo przekonana, że Yarin ma rację. Nie musiała przechodzić i nie chciała wracać, jednak ciekawość sprawiła, że przeszła mimo to. Okazało się, że jej wymiar znów się zmienił. Infrastruktura była odbudowana, ale inaczej. Wszystko wyglądało, jakby było opatrzone jakąś propagandą, wszędzie były wojska - najeźdźcy utworzyli imperium. Ale tak szybko? W miesiąc? Patrolujący żołnierze szybko zauważyli Kaylin i ta była zmuszona wskoczyć z powrotem do portalu i zamknąć go za sobą. Jedyne, co zdążyła zapamiętać, to symbol geometryczny na mundurach żołnierzy - później go zidentyfikowała jako tesserakt - siatkę czterowymiarowego hipersześcianu. Udała się do jedynego innego znanego jej świata - do świata Yarina. Ku jej zdziwieniu, i ten świat zmienił się drastycznie. Gdy znalazła Yarina, był on ciężko ranny. Powiedział jej, że minęło pięć lat od kiedy otworzyła przejście powrotne. Kaylin opowiedziała, co zastała. Starszy Podróżnik zrozumiał, że czas musi płynąć inaczej w innych światach, ale nie spodziewał się, że różnica byłaby aż tak straszna. Organizację, która przejęła kontrolę nad światem dziewczyny rozpoznał jako Tesserakt - grupę Podróżników dążących do zawładnięcia multiwersum. Nie spodziewał się jednak, że byliby w stanie się aż tak rozrosnąć. Dodatkowo się okazało, że rany, jakie ma Yarin, pochodzą z walki ze zwiadowcą Tesseraktu, który pojawił się w jego świecie. Jak na złość, w tym samym czasie główne siły organizacji się pojawiły w tym świecie, wypowiadając wojnę całej planecie. Pojawiali się dość niedaleko lasu, więc kwestią czasu było, zanim dotrą do miejsca, gdzie są Kaylin i Yarin. Gdy żołnierze byli dość niedaleko, stary podróżnik wyciągnął ze skrytki dwie rzeczy. Jedną z nich było dziwne urządzenie elektroniczne, które nazywał Quinta Datus. Było to prototypowe urządzenie zbierające i gromadzące dane, na podstawie którego w przyszłości powstała Biblioteka Quinta oraz WDG. Drugą rzeczą była żółta pigułka, którą Yarin natychmiast połknął. Miał to być jego plan awaryjny - wymuszenie odzyskania zdolności na wystarczający czas, by otworzyć jedno przejście, w razie gdyby musiał uciekać. Yarin otworzył bramę prowadzącą do przestrzeni między przestrzeniami - Korytarza i kazał Kaylin uciekać i szukać odpowiedzi. Nie chciała go zostawić, ale wepchnął ją tam siłą i zamknął przejście, życząc powodzenia. Jego dalsze losy pozostają nieznane, chociaż da się ich domyślić.

Przez Ogień i Płomienie

W ten sposób rozpoczęła się samodzielna podróż Kaylin. Jej zdolności stale się rozwijały, w jakiś niewyjaśniony sposób była w stanie skopiować technikę zatrzymującą czas. W jednym ze światów obserwatora z zewnątrz zauważył pewien wojownik, który nie podał swojego imienia. Wyczuł, że Kaylin ma potencjał do opanowania żywiołu ognia, którym akurat on się posługiwał. Przekazał on jej część umiejętności i polecił kontynuować podróż, by uczyć się od kolejnych utalentowanych pirokinetyków. Dziewczyna zauważyła, że jegomość jest dość podobny z wyglądu i charakteru do Yarina Stratusa...

Dłuższy czas później, spotkawszy po drodze wielu innych Podróżników i mistrzów żywiołu ognia, Kaylin trafiła do swojego 181. świata, w którym spotkała niejakiego Viego Insyendara. Nauczyła się od niego zjednania się z żywiołem i przekształcania weń, pomogła mu też odeprzeć inwazję obcych na jego planetę. Viego poprosił ją, by zabrała go ze sobą. Tak powstał Zespół Taimatsu, którego dwoma stałymi członkami byli właśnie Kaylin i Viego, a w którym znajdowało się przez pewien czas wielu osobników z różnych światów.

Później

Od tamtego momentu historia Kaylin podróżuje wraz z Viegiem.

Kilkaset światów, po raz któryś jakieś zaburzenia spowodowały, że Viego wylądował w innym świecie niż Kaylin. Kaylin szukała go przez trzy tygodnie, które w świecie Genao były równoznaczne kilku miesiącom. W końcu udalo jej się odnaleźć swojego towarzysza i od tego czasu oboje praktycznie tu przebywają cały czas, jako kapitanowie Latającego Miasta, ambasadorowie Beralzy i obrońcy Terry. W czasie między większymi walkami Kaylin odkryła zdolność kontrolowania drugiego żywiołu - wiatru, którą udało jej się dostatecznie rozwinąć w ciągu pięciu lat po pokonaniu Shiftera.